Przejdź do treści

Praktyczny przewodnik

Filmy i seriale na Półwyspie Helskim. Szlak filmowy

Przewodnik po filmach i serialach kręconych na Półwyspie Helskim. Szlak filmowy przez Hel, Jastarnię i Juratę, idealny na dni bez plaży.

Przewodnik
Wieczorny widok z balkonu Apartamentu Zdrojowy 323 w Jastarni - panorama Bałtyku i sylwetki sosen w zachodzącym świetle, plener idealny dla filmów i seriali kręconych na Półwyspie Helskim

Dlaczego filmowcy lubią Półwysep Helski

Półwysep Helski ma kilka cech, które filmowcy cenią. Wąski pas lądu między morzem a zatoką daje charakterystyczną linię horyzontu, na której w jednym ujęciu można połączyć plażę, las, zabudowę i elementy infrastruktury portowej. Do tego dochodzi bardzo zmienne światło. Mgły nad Zatoką Pucką, ostre słońce nad otwartym Bałtykiem i jesienne szarówki, które świetnie budują klimat kryminałów i thrillerów.

Twórcy serialu „Zbrodnia” otwarcie mówili, że zdecydowali się na Półwysep Helski właśnie dlatego, że łączy dziką przyrodę, unikalne krajobrazy i poniemieckie bunkry z wizerunkiem spokojnego kurortu rodzinnego. W materiałach prasowych AXN podkreślano, że zdjęcia powstają w Juracie, Kuźnicy, porcie w Jastarni, dawnych ośrodkach wojskowych oraz w starej torpedowni, bo trudno znaleźć drugie miejsce w Polsce z taką koncentracją gotowych plenerów.

Podobnie twórcy „Heaven in Hell” przyznawali, że Półwysep był naturalnym wyborem. W informacji miejskiej Jastarni cytowano reżysera, który nazywa półwysep jednym z najpiękniejszych miejsc w Polsce, idealnie oddającym klimat jego filmu, i przypomina, że zdjęcia realizowano tutaj od kwietnia do maja 2022 roku. Kiedy dodamy do tego surowy jesienny Hel z serialu „Scheda”, trudno się dziwić, że mierzeja wraca na ekrany.

Półwysep Helski od środka daje szerszy kontekst geograficzny, który w tym tekście przekuwamy w konkretny szlak filmowy.

Filmy pełnometrażowe z Półwyspu Helskiego

Jednym z pierwszych głośniej komentowanych filmów, które mocno osadziły akcję na półwyspie, jest „Hel”, thriller z 2015 roku w reżyserii Katarzyny Priwieziencew. Opis filmu podkreśla, że bohater, amerykański pisarz, przyjeżdża na Hel w poszukiwaniu inspiracji, a akcja toczy się na wąskiej mierzei otoczonej Bałtykiem, gdzie znikają turyści, a atmosfera robi się coraz bardziej niepokojąca. Zdjęcia realizowano na Półwyspie Helskim, co wprost wymieniają opisy dystrybucyjne, i to właśnie pejzaże oraz aura „końca świata” budują dużą część klimatu filmu.

Drugim, znacznie bardziej mainstreamowym tytułem jest „Heaven in Hell”, polski film obyczajowo romantyczny z Magdaleną Boczarską i Simone Susinną. Miasto Jastarnia informowało, że zdjęcia do produkcji realizowano w „przepięknych plenerach Półwyspu Helskiego” od kwietnia do maja 2022 roku, a w sierpniu na molo w Juracie można było oglądać wystawę fotosów z planu, z udziałem obsady i reżysera. W informacji podkreślono, że producenci mają sentyment do Juraty, a Półwysep idealnie wpisał się w klimat historii.

W lokalnych mediach i na profilach kina „Żeglarz” pojawiają się wzmianki o kolejnych filmach, które częściowo kręcono na półwyspie, choć nie zawsze są to produkcje szeroko znane. Z punktu widzenia turysty ważne jest jedno. Dzięki takim tytułom jak „Hel” i „Heaven in Hell” możemy oglądać znane miejsca na ekranie, a potem odtworzyć te kadry na spacerze po Juracie, Jastarni czy helskim porcie.

Serialowe plenery Helu, Jastarni i Juraty

Najmocniej Półwysep Helski zapisał się w pamięci widzów dzięki serialom. Pierwszy jest „Zbrodnia”, trzyodcinkowy kryminał stacji AXN, z Magdaleną Boczarską, Wojciechem Zielińskim i Joanną Kulig w obsadzie. Onet pisał, że twórców do wyboru lokalizacji skłoniły dzika przyroda, unikalne krajobrazy i dostępność obiektów takich jak poniemieckie bunkry czy stara torpedownia. Zdjęcia powstawały m.in. w Juracie, Kuźnicy, porcie w Jastarni, na terenach dawnych ośrodków wojskowych oraz w samej torpedowni, która na ekranie wygląda jak gotowy plan filmowy.

Druga produkcja to „Scheda”, serial HBO Max, którego premiera planowana jest na 2024 rok (według informacji prasowych). Artykuły o kulisach produkcji opisują, że w drugiej połowie poprzedniego roku Hel i okolice zamieniły się w plan zdjęciowy nowego polskiego dramatu rodzinnego, wcześniej roboczo nazywanego „Miasto Mrozów”. Akcja serialu rozgrywa się w miasteczku Hel, ukazanym w surowej, jesienno zimowej odsłonie, a zdjęcia realizowano także w Jastarni, między innymi na tamtejszej plaży.

W jednym z tekstów o filmach z kurortów przypomina się również o serialu „Zatoka Szpiegów”, który częściowo kręcono na półwyspie i w Trójmieście, choć większą część zdjęć osadzono w innych pomorskich lokalizacjach. Razem te tytuły rysują ciekawą mapę. Hel jako surowa, jesienna sceneria kryminalno obyczajowa, Jastarnia jako port i plaże z twistem, Jurata jako kameralna, jasna scenografia filmów o związkach.

Dla kogoś, kto lubi seriale, dobrym punktem startu jest tekst „Do zobaczenia na ekranie”, który proponuje wirtualny spacer po Półwyspie Helskim tropem „Zbrodni”. My przekładamy tę inspirację na realny szlak.

Szlak filmowy z bazą w Jastarni

Praktyczny szlak filmowy można zbudować wokół trzech osi. Jastarnia, Jurata i Hel. W Jastarni zaczynamy od portu, gdzie kręcono sceny „Zbrodni”. Spacer po kei, widok na kutry, latarnie i wejście na molo pozwalają zobaczyć kadry znane z serialu, tylko bez filmowego filtra barw. Dalej można pójść w stronę dawnej torpedowni, opisywanej w lokalnych materiałach jako mroczny, przyciągający wzrok budynek z czasów II wojny światowej, który pojawia się w tle wielu ujęć.

Drugi etap to Jurata, gdzie powstawały zdjęcia do „Heaven in Hell”. Miasto Jastarnia podawało, że to właśnie na molo w Juracie zorganizowano wystawę fotosów z planu filmu, prezentowaną przez cały sierpień, co pokazuje, jak mocno twórcy związali produkcję z tym miejscem. Spacer po molo, zejście na plażę po obu stronach i przejście leśnymi alejkami między Juratą a Jastarnią tworzą naturalny filmowy odcinek.

Trzeci etap to Hel. Port, mała plaża od strony Zatoki Puckiej, latarnia i bunkry, które pojawiają się w „Zbrodni” i „Schedzie”. Tu warto dołożyć element militarny, korzystając z przewodnika Bunkry i fortyfikacje na Półwyspie Helskim, bo wiele filmowych ujęć korzysta z tych samych fortyfikacji i lasów, które opisujemy w szlaku historycznym.

Całość można spokojnie ogarnąć w dwa dni z bazą w Jastarni, łącząc krótkie przejazdy pociągiem, spacery po molo i portach oraz wieczorne seanse w kinie „Żeglarz”.

Kino „Żeglarz” i festiwale, czyli filmowy Półwysep od środka

Filmowy szlak na półwyspie to nie tylko miejsca na zewnątrz. Jastarnia ma swoje małe serce kina w postaci kina „Żeglarz”. Lokalne serwisy opisują kino „Żeglarz” jako ostatnie prawdziwe kino na Półwyspie Helskim, z tradycją sięgającą czasów II wojny światowej. Co ważne, oprócz cyfrowych projekcji wciąż zdarzają się seanse z taśm 35 mm, co jest dziś ewenementem i samo w sobie czyni z kina atrakcję.

„Tygodnik Powszechny” opisywał inicjatywę All Inclusive Film Festival w Jastarni, prowadzoną przez trzy pokolenia kobiet i osadzoną właśnie wokół kina „Żeglarz”. Festiwal stawia na „inkluzję” zamiast „all inclusive” rozumianego jako nieograniczona konsumpcja. W programie pojawiają się filmy z całego świata, spotkania z twórcami i wydarzenia towarzyszące, a wszystko w skali małego nadmorskiego miasteczka, gdzie po seansie wychodzi się wprost na spacer po porcie czy plaży.

Z punktu widzenia turysty to świetny sposób, aby schować się przed tłumami w szczycie sezonu albo uratować dzień z gorszą pogodą. Kino i festiwal można wpisać obok innych „planów B” z przewodnika Deszczowy weekend w Jastarni program awaryjny.

Jak wpleść szlak filmowy w tydzień na Helu

Filmowy szlak nie musi zastępować klasycznego plażowania i spacerów. Lepiej traktować go jako dodatkową warstwę, która sprawia, że te same miejsca oglądamy trochę innymi oczami. W tygodniowym pobycie w Jastarni sensowny plan może wyglądać tak. Jeden dzień filmowo serialowy na linii Jastarnia Jurata Hel. Jeden dzień lżejszy, z wieczornym seansem w kinie „Żeglarz”. Reszta dni według klasycznego klucza: plaże, spacery, bunkry, sporty wodne.

Przewodniki Tydzień na Helu bez auta i Jednodniowy trójkąt rodzinny pomagają ułożyć logistykę między Jastarnią, Władysławowem i Helem. Z kolei Hel poza sezonem z dziećmi i blogowe teksty o wrześniu i październiku podpowiadają, kiedy filmowa atmosfera jest najmocniejsza.

Na koniec pozostaje pytanie o bazę. Żeby filmowy tydzień miał sens, dobrze mieć miejsce, do którego można wrócić po całym dniu zdjęć w głowie. Spokojny pokój, widok na morze, możliwość przygotowania się na kolejny dzień. Taką rolę dobrze spełnia Apartament Zdrojowy 323 w Hotelu Dom Zdrojowy w Jastarni, z którego w kilka minut dochodzi się na molo, do portu i na plażę, czyli w miejsca, które coraz częściej trafiają na duży i mały ekran.

Źródła i odniesienia

Często zadawane pytania

Jakie najważniejsze filmy kręcono na Półwyspie Helskim?

Wśród pełnometrażowych filmów, które wykorzystały plenery Półwyspu Helskiego, warto wymienić przede wszystkim „Hel”, thriller z 2015 roku w reżyserii Katarzyny Priwieziencew, którego akcja toczy się w nadmorskim miasteczku na mierzei. Zdjęcia realizowano na wąskim pasie lądu otoczonym wodą, co buduje klaustrofobiczny klimat opowieści. Kolejnym głośnym tytułem jest „Heaven in Hell”, romans z Magdaleną Boczarską i Simone Susinną, kręcony w Juracie, Jastarni i innych plenerach półwyspu wiosną 2022 roku. Oficjalny portal gminy Jastarnia (jastarnia.com.pl) informował, że twórcy wybrali mierzeję jako naturalne tło historii i zorganizowali plenerową wystawę zdjęć z planu na molo w Juracie. Poza tym na półwyspie powstają mniejsze produkcje i dokumenty, ale to właśnie te dwa filmy najczęściej pojawiają się w zestawieniach kina z Półwyspu Helskiego.

Które seriale telewizyjne wykorzystały plenery Helu, Jastarni i Juraty?

Jak podaje Filmoteka Narodowa (filmpolski.pl), ważnym serialem osadzonym na półwyspie jest „Zbrodnia”, pierwsza polska produkcja stacji AXN, kręcona m.in. w Juracie, Kuźnicy, porcie w Jastarni oraz na terenie dawnych ośrodków wojskowych i w torpedowni. Twórcy podkreślali, że zadecydowała dzika przyroda, bunkry i kontrast między sielskim kurortem a mroczną fabułą. Kolejną ważną produkcją jest „Scheda”, serial HBO Max, którego akcja toczy się w Helu. Sceny realizowano na małej plaży od strony Zatoki Puckiej, w porcie helskim oraz na plaży w Jastarni. W artykułach o filmach z kurortów wspomina się także o serialu „Zatoka szpiegów”, częściowo kręconym na półwyspie. Te tytuły wyznaczają główne punkty na mapie filmowego zwiedzania regionu.

Czy istnieje oficjalny „szlak filmowy” Półwyspu Helskiego?

Na razie nie ma jednej, odgórnie wytyczonej trasy z logo szlaku filmowego, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ułożyć własny program na podstawie znanych lokalizacji. Informacje miejskie i artykuły o serialach wskazują konkretne miejsca. Port w Jastarni i okolice torpedowni jako plan „Zbrodni”. Molo i plaże w Juracie oraz nadmorskie alejki jako tło „Heaven in Hell”. Mała plaża i port w Helu oraz helskie ulice jako główna scenografia „Schedy”. Do tego dochodzą bunkry i lasy używane jako uniwersalne tło wojskowe i sensacyjne. Na podstawie tych punktów można zbudować jednodniową lub dwudniową trasę filmową z bazą w Jastarni, łącząc spacery, krótkie przejazdy kolejką i postoje w kawiarniach znanych z ekranu.

Jak zaplanować dzień „szlakiem filmowym” z bazą w Jastarni bez samochodu?

Z Jastarni łatwo ułożyć filmową pętlę bez korzystania z auta. Rano można rozgrzać się lokalnie. Spacer po porcie, molo i okolicznych uliczkach, gdzie kręcono sceny do serialu „Zbrodnia”. Potem krótki przejazd pociągiem do Juraty, przejście na molo, gdzie miasto organizowało wystawę zdjęć z „Heaven in Hell”, oraz spacer po plaży i deptakach, które kojarzą się z kadrami filmu. Po południu kolejny krótki przejazd do Helu, przejście przez port i małą plażę od strony zatoki, gdzie realizowano kluczowe sceny „Schedy”. Powrót pociągiem do Jastarni domyka dzień bez stania w korkach, zgodnie z filozofią z przewodnika Tydzień na Helu bez auta. Po drodze można wstąpić do kina „Żeglarz”, jedynego kina na półwyspie, które ma swoje miejsce w historii lokalnej kultury filmowej.

Czy w Jastarni odbywają się wydarzenia filmowe dla turystów?

Tak, filmowa twarz Jastarni to nie tylko plenery, lecz także konkretne wydarzenia. W centrum stoi Kino „Żeglarz”, opisywane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej (pisf.pl) jako unikalne kino na Półwyspie Helskim, z tradycją sięgającą czasów II wojny światowej. Latem prezentuje przeglądy filmów z całego roku, często z użyciem klasycznych taśm 35 mm, co jest rzadkością w dobie cyfrowych projekcji. Dodatkowo w Jastarni powstał All Inclusive Film Festival, rodzinne przedsięwzięcie prowadzone przez trzy pokolenia, o którym pisał „Tygodnik Powszechny”. Festiwal stawia na kameralne seanse, spotkania z twórcami i program, który ma konkurować z typową „hotelową all inclusive” wyobrażoną jako nieograniczona konsumpcja. To dobra okazja, by zaplanować wieczór poza plażą i poznać filmową historię Półwyspu Helskiego.

Czy szlak filmowy ma sens poza sezonem letnim?

Szlak filmowy warto przejść poza sezonem. Produkcje takie jak „Hel” czy „Scheda” wykorzystują jesienno-zimowy klimat mierzei, puste plaże, mgły nad zatoką i surowe światło, trudne do uchwycenia w lipcu. Spacer po porcie w Helu w listopadzie albo wietrzny dzień na molo w Jastarni pozwalają zobaczyć plenery tak, jak widzą je operatorzy, a nie jak turyści w szczycie sezonu. Off season łatwiej też robić zdjęcia bez tłumu w kadrze i spokojnie czytać tablice z planów filmowych czy wystaw. Dobrze zgrywa się to z ideą „coolcation” i jesiennych wyjazdów nad Bałtyk zbudowaną w przewodnikach Hel poza sezonem z dziećmi oraz blogowych tekstach o wrześniu i październiku nad morzem.

JESZCZE SZUKASZ?

Sprawdź wolne daty.

Najlepsza cena, bezpośrednia rozmowa, krótka odpowiedź.

Sprawdź dostępność